Tapczan dwuosobowy - mebel, który ratuje małe mieszkania
Balkon lub loggia mogą być dodatkowym magazynem, jeśli podejdziesz do tego sprytnie. Postawiłam tam skrzynie z tworzywa sztucznego na kółkach, w których trzymam chemię gospodarczą i narzędzia. Nakrywam je poduszkami, więc służą też jako siedziska. Zimą przechowuję w nich koce i śpiwory. Ważne, żeby skrzynie były szczelne, bo wilgoć z zewnątrz może zniszczyć rzeczy. Koszt takich skrzyń to około 50-100 złotych za sztukę, a zyskujesz dodatkowe pół metra kwadratowego przestrzeni.
Goście na noc to prawdziwe wyzwanie w kawalerce. Zamiast dmuchanego materaca kupiłam wersalkę z funkcją spania, która w dzień służy jako siedzisko. Ma mechanizm rozkładania na wcisk, więc nie trzeba przestawiać mebli. Materac piankowy o grubości 12 cm zapewnia przyzwoity komfort, a tapicerka welurowa jest miła w dotyku. Gdy goście wyjeżdżają, składam ją w dwie sekundy i zyskuję miejsce do ćwiczeń.
Nie zapominajcie też o kuchni. Tam zainstalowałam podszafkowe listwy LED, które oświetlają blat roboczy. To nie tylko praktyczne, ale też tworzy przyjemną atmosferę, gdy gotuję wieczorem. Główne światło sufitowe włączam tylko wtedy, gdy muszę dokładnie widzieć, co kroję. Resztę czasu wystarczy mi to miękkie światło. Używam żarówek o mocy 4 watów, bo nie chcę oślepiającego blasku. Wszystkie te elementy razem sprawiają, że moje małe mieszkanie wydaje się większe, przytulniejsze i lepiej zorganizowane.
Styl modern classic lubi symetrię, ale w bloku z lat 70. trudno o idealne proporcje. Moja sypialnia ma tylko 12 metrów, więc zamiast dwóch szafek nocnych postawiłam jedną, ale z dużą ilością szuflad. Nad nią zawiesiłam lustro w prostej, czarnej ramie, które optycznie powiększa przestrzeń. Łóżko z pojemnikiem na pościel znowu się sprawdziło. Tym razem wybrałam model z tapicerką welurową w kolorze butelkowej zieleni. Welur jest trudniejszy w czyszczeniu niż len, ale za to dodaje wnętrzu głębi. Pod materacem piankowym o grubości 16 cm zmieściłam komplet pościeli na każdą porę roku, dwa koce i poduszki dekoracyjne. Wszystko schowane, a sypialnia wygląda jak z katalogu wnętrz.
Sama konstrukcja tapczanu dwuosobowego ewoluowała. Kiedyś kupowało się wersalkę z cienkim materacem i sprężynami, które po roku przestawały działać. Teraz producenci stawiają na piankę wysokoelastyczną lub kieszeniowe sprężyny. Mój znajomy ma tapczan z materacem 16 cm i stelazem listwowym, twierdzi, że różnica w porównaniu do starej wersalki jest kolosalna. Listwy gięte pod ciężarem ciała zapewniają podparcie, a pianka nie odkształca się na stałe. To ważne, jeśli tapczan ma służyć jako główne łóżko w małym pokoju, a nie tylko awaryjne posłanie.
Dodatki to esencja boho, ale trzeba uważać, by nie przesadzić. Na parapecie ustawiam kilka doniczek z sansewierią i epipremnum – rośliny, które znoszą półcień i nieregularne podlewanie. Obok nich wieszam lusterko w rattanowej ramie, które optycznie powiększa przestrzeń. Na ścianie naprzeciwko kanapy wieszam trzy obrazy w stylu boho – mandale na płótnie, które kupiłam na targu staroci. Ramię w ramię z nimi wiszą dwa kapelusze przeciwsłoneczne, które pełnią rolę dekoracji i są zawsze pod ręką, gdy wychodzę.
W pokoju gościnnym, który pełni też funkcję domowego biura, zmierzyłam się z innym wyzwaniem. Potrzebowałam czegoś, co w ciągu dnia będzie wygodnym siedziskiem, a wieczorem łóżkiem dla przyjaciół. Wybrałam wersalkę z mechanizmem DL. Mechanizm DL to system rozkładania, który nie wymaga odsuwania mebla od ściany. Wystarczy pociągnąć za pas, a siedzisko wysuwa się do przodu i oparcie opada na płasko. Wersalka ma tapicerkę welurową w stonowanym grafitu. Welur jest miły w dotyku, ale trzeba przyznać, że zbiera kurz jak magnes. Dlatego kupiłam do niej pokrowiec, który regularnie piorę w pralce. To drobiazg, ale w codziennym użytkowaniu robi różnicę. W ciągu dnia wersalka służy jako sofa do czytania, a wieczorem zamienia się w wygodne łóżko dla dwojga.
Kolejna sprawa, która spędza sen z powiek mieszkańcom bloków, to przechowywanie. Gdzie wsadzić pościel, dodatkowe koce, a czasem nawet deskę do prasowania? Tu z pomocą przychodzi lozko z pojemnikiem na posciel, które w salonie może pełnić rolę sofy. W jednym z projektów dla singielki z kawalerki zamontowaliśmy właśnie takie rozwiązanie – wersalka z pojemnikiem na pościel okazała się strzałem w dziesiątkę. Pod siedziskiem zmieściły się cztery komplety pościeli, dwa koce i poduszki dekoracyjne. A gdy rozłożycie mechanizm, dostajecie wygodne spanie dla dwojga. Tylko pamiętajcie, żeby sprawdzić wysokość pojemnika – w tańszych modelach bywa płytki i ledwo wciśniecie koc. Lepiej od razu zmierzyć, czy wejdzie wasza ulubiona pierzyna.
Kiedy wybierałam tapczan do pokoju nastolatka, zwróciłam uwagę na wymiary po rozłożeniu. Standardowe 140x200 cm jest ok, ale dla wyższych osób lepiej 160x200. Mechanizm DL sprawia, że rozkładanie jest szybkie, nie trzeba zdejmować poduszek. Moja siostra ma model z tapicerka welurową w kolorze granatowym i mówi, że po dwóch latach nadal wygląda jak nowy, mimo że jej syn skacze po nim z butami. Welur jest odporny na przetarcia, ale trzeba uważać na ostre przedmioty, bo może się przeciąć.